naKole

MÓJ JEST TEN KAWAŁEK DROGI

  1. WYCIECZKI
  2. LATA
  3. LISTA TRAS
  4. CYKLE Z BICYKLEM
  5. KONTAKT
  6. DOBRE STRONY ROWERU

10 CZERWCA 2018

ZIEMIA CHEŁMIŃSKA

POWRÓT

WŁÓCZĘGA PO ZIEMI CHEŁMIŃSKIEJ

DZIEŃ CZWARTY


[TUTAJ DZIEŃ PIERWSZY]

Dziś jeszcze wcześniej budzi nas słońce. Oczywiście nie licząc pobudki o trzeciej, zafundowanej przez jakichś imprezowiczów, którzy przyjechali się wykąpać. Znowu muszę suszyć śpiwór, bo znowu spałem pod gołym niebem. Cudownie. W tym słońcu to jednak moment.


 INFORMACJE 
  • Uczestnicy: Piotr i Paweł;
  • Dystans: 22 km;
  • Trasa: Kneblowo - Zielnowo - Dębiniec - Turznice - Piaski - Linearczyk - Grudziądz, [ślad niebieski];
  • Mapa [zbiorcza]:

W czasie, gdy śpiwór i hamak oraz piotrowy namiot schną w ciepłych promieniach porannego słońca, my gotujemy makaron i sos słodko-kwaśny. Następnie spożywamy śniadanie prawdziwych cyklistów, które da nam energię do końca tego, krótszego, niż pozostałe, dnia. Później pakujemy się i opuszczamy kąpielisko z postanowieniem, że nigdy więcej spania na kąpieliskach gminnych.

Jedziemy przez pola. Pola rzepaku, pola żyta, pola pszenicy i pola energii. Co ciekawe wiatrak, w sąsiedztwie którego spaliśmy, nie przeszkadzał tak bardzo, jak się spodziewaliśmy.

Kompletnie nie wiemy, co nas spotka po drodze. A właściwie, co my spotkamy. Aha. I jest jeden problem. Nie mamy wody. Cały zapas poszedł na makaron. W Zieleńcu sklep zamknięty.

W Dębińcu tankujemy do bidonów wodę z wodociągu. Ludzie mówią, że najlepsza w okolicy. I jedziemy na koniec wsi obejrzeć pałac, park i kaplicę. Teren wita nas czerwoną tablicą, którą ignorujemy. Pisałem już kiedyś, że nie czytam biegle? Za to zwiedzam dobrze!

Pałac okazuje się niebyt ciekawy. Z drugiej strony, niełatwo mnie będzie zaskoczyć i zachwycić po wizycie Niedźwiedziu.

Za to kaplica przeglądająca się w powierzchni stawu - piękna.

Piotra, który zniknął mi nad stawem odnajduję przy kaplicy. Po prostu odnalazł furtkę do niej prowadzącą.



Po chwili jazdy otwierają nam się widoki na dolinę Wisły i na Grudziądz.

W Piaskach najpierw polujemy z miernym skutkiem na bażanta...

...a później oglądamy kościół wybudowany w 1900 roku dla wspólnoty ewangelickiej. I historia, jakich słyszałem już wiele. Mianowicie po 1945 roku przejął go Państwowy Zakład Zbożowy, który urządził w nim magazyn. Dopiero od 1981 roku służy jako świątynia. Tym razem katolikom.

Z uwagi na to, że piasków, mimo wszystko, podczas tej wycieczki było niewiele, życzę sobie pamiątkowe zdjęcie. W ten sposób zacząłem i kończę relację z tego ostatniego dnia na chełmińskiej ziemi zdjęciem w piaskach.

fot. Piotr Zwierzyński

W planach mieliśmy jeszcze pokręcenie się po Grudziądzu, ale gdy okazało się, że za niecałą godzinę mamy szybkie połączenie z Gdańskiem, odpuściliśmy i kończymy tę wycieczkę w stylu hejnalisty z Krako...




Do wkrótce...




 Przypominam 

...że możesz otrzymywać powiadomienia o pojawieniu się nowej relacji. Wystarczy zapisać się na bezpłatny newsletter.

  NEWSLETTER  

WRÓĆ DO POCZĄTKU

LUB

ZAKOŃCZ WYCIECZKĘ

LUB

POCZYTAJ KOMENTARZE

LUB

ZOSTAW KOMENTARZ

↓    ↓    ↓

 

1. Ty
www

To jest miejsce na Twój komentarz.

KATEGORIA: REGION

BORY TUCHOLSKIE  /  DOLINA DOLNEJ WISŁY  /  GDAŃSK  /  KASZUBY  /  KOCIEWIE  /  KOSMOS  /  MAZURY  /  POWIŚLE  /  SUWALSZCZYZNA  /  WARMIA  /  WYSOCZYZNA ELBLĄSKA  /  ZIEMIA CHEŁMIŃSKA  /  ŻUŁAWY

2009 -

PRZESTRZEŃ I CZAS NA KOLE PRZEMIERZA PAWEŁ BUCZKOWSKI