naKole

MÓJ JEST TEN KAWAŁEK DROGI

  1. WYCIECZKI
  2. LATA
  3. LISTA TRAS
  4. CYKLE Z BICYKLEM
  5. KONTAKT
  6. DOBRE STRONY ROWERU

01 MARCA 2017

GDAŃSK

MIASTO POD ZIEMIĄ

Zadzwonił do mnie wczoraj kolega z pracy. Tak podnieconego jeszcze go nie słyszałem. Poinformował mnie, że nieopodal naszego zakładu pracy, na dawnym parkingu, robotnicy odkopali bardzo ciekawe fundamenty. Dodał, że warto się pośpieszyć, bo podobno mają niedługo je burzyć. Cóż, takich propozycji nie trzeba mi dwa razy powtarzać. Wczoraj wprawdzie nie mogłem się ruszyć z domu, ale już dziś przed południem kieruję się na miejsce, by zobaczyć tę ciekawostkę na własne oczy.


 INFORMACJE 
  • Uczestnicy: Paweł;
  • Dystans: 21 km;
  • Trasa: Ujeścisko - Siedlce - Śródmieście - Dolne Miasto - Śródmieście - Siedlce - Ujeścisko;
  • Mapa:

Na terenie przyszłej budowy, oznakowanym ze wszystkich stron tablicami z zakazem wejścia, pracuje dwóch mężczyzn. Zza bramy nie widać nic ciekawego. Mimo zakazów wchodzę, ale grzecznie pytam, czy mogę się rozejrzeć i zrobić kilka zdjęć. Grzecznie odpowiadają, że mogę, ale, żebym nie wpadł do wykopu. A w wykopie oczom moim ukazuje się taki oto widok.

Zaiste widok bardzo ciekawy. Wiem, że moje doświadczenie w kwestii budownictwa jest żadne. Jednak, jak długo poznaję otoczenie i jak wiele różnych wykopów i fundamentów widziałem, to coś takiego po raz pierwszy. Dla mnie, laika, wygląda to, jak sklepienie odwrócone górą na dół i wrzucone do wykopu. Na mój prosty, chłopski rozum, ten kształt ma rozłożyć nacisk ciężkiej ceglanej budowli na podmokły grunt, tak, jak podobnego kształtu sklepienia ?łukowe? rozkładają nacisk dachu na konstrukcję budynku.

Czy tylko mi ten widok skojarzył się z piramidami Azteków? Wiem, wiem. Bardzo luźne skojarzenie. W rzeczywistości zdaję sobie sprawę, że tak głęboko nie kopali :-).

Tym bardziej, że cegły jednak z cegielni w Kolibkach.


Zbrojenie?

To co? Może parę słów o tym, co tu nam się wyłoniło spod ziemi? Otóż jest to fragment fundamentu wschodniego skrzydła budynku koszar wzniesionego na przełomie lat 70 i 80-tych XIX wieku.

Budynek koszar przy ówczesnej ulicy Sammtgasse [dziś Aksamitna] został oddany do użytku 1 października 1880 roku i przez 16 lat służył husarom 1. Przybocznego Pułku Husarów [Leibhusaren-Regiment Nr.1], zwanych też Husarami Śmierci [Totenkopfhusaren - Husarzy Trupiej Głowy] od symbolu czaszki widniejącego na czapkach. Dowódcą pułku był Wilhelm von Preussen - syn Wilhelma II zwanego potocznie Kajzerem Wilusiem. O Wilhelmie II troszkę pisałem przy okazji mojej ostatniej wizyty na Powiślu, a tu nagle „spotykam” jego syna.

Pocztówka z końca XIX wieku.
Wykop znajduje się tuż za 2-kondygnacyjnym budynkiem po lewej [prawa rycina].
W miejscu 4-kondygnacyjnego budynku stoi dziś szkoła.
Źródło: fotopolska.eu


Zdjęcie prawie całego kompleksu koszar wykonane z nieistniejącego budynku koszar przy ulicach Wałowa / Rybaki Górne
W głębi po lewej św. Bartłomiej, po prawej św. Jakub.
Źródło: fotopolska.eu

W 1896 roku husarzy przenoszą się do koszar przy obecnej ulicy Słowackiego w Strzyży, o których krótko wspominam w relacji MŁYNY NA STRZYŻY, a obiekt przy Sammtgasse staje się siedzibą 36 baterii artylerii polowej. Należy do niej też nieistniejący już obiekt przy Wallgasse / Hohe Seigen [dziś Wałowa / Rybaki Górne] na terenie obecnie zajmowanym przez parking dla klientów Saur Neptun Gdańsk oraz biurowiec WFOŚiGW, a także zachowane do dziś byłe stajnie użytkowane, jako biura przez Saur Neptun Gdańsk.

Oczywiście po powrocie do domu konfrontuję to, co zobaczyłem z mapą z 1909 roku. Widać na niej nieistniejący dziś, spory, U-kształtny budynek koszar husarskich, później artyleryjskich [w centrum kadru], który obejmował niemal cały teren zajmowany teraz przez szkołę podstawową, parking i garaże oraz L-kształtny budynek odrobinę młodszych koszar artyleryjskich z przylegającymi doń stajniami [na prawo od środka]. Czerwonym kolorem [widać po najechaniu kursorem] zaznaczam miejsce odkrytego fundamentu, niebieskim, zachowane do dziś budynki w obrębie koszar Artillerie-Kaserne II przy Aksamitnej, a zielonym zachowane dawne stajnie należące do Artillerie-Kaserne I przy Wałowej.

„Die Weichsel von Neufahrwasser bis Danzig” 1: 15000, wydanie z 1909 roku. Ze zbiorów Ireneusza Krzywickiego
Źródło: Archiwum Map Pomorza Gdańskiego

Łatwo można porównać stan sprzed ponad wieku ze współczesnym widokiem satelitarnym. Naniosłem na współczesną mapę kontur nieistniejących dziś budynków przy Aksamitnej. Tu też na czerwono - odkrywka, na niebiesko zachowane budynki.

Ale wracajmy w teren. Jeśli chodzi o dwa zachowane budynki zaznaczone na starej mapie na niebiesko. Pierwszy z nich, o tyle ciekawszy, że zachowany w oryginale, służy dziś szkole karate. Drugi natomiast [w głębi] silnie zmodyfikowany, lub nawet zbudowany na fundamencie oryginału to dziś filia Pałacu Młodzieży.

Spacerując po wykopie zaobserwowałem coś jeszcze. Mogę się mylić, ale może to być nawierzchnia wjazdu na dziedziniec nieistniejącego kompleksu. Widać nawet coś, co mogło być kratą wpustową deszczówki.

Nieopodal znajduję jeszcze starą, murowaną z cegieł studnię.

A propos. Zupełnie inną studnię można było zobaczyć tu w sierpniu ubiegłego roku. Czyż nie jest piękna?

Sześć dni później, podczas, gdy ceglany fundament będzie już burzony...

06 marca 2017

...ja w poszukiwaniu miejscówki, z której mógłbym zrobić zdjęcie szerszego planu zawędruję na czwarte piętro przychodni na Wałowej.

06 marca 2017


06 marca 2017

Korzystając z okazji, zrobię też zdjęcie budowy apartamentowców o nazwie Bastion Wałowa. Nie bez powodu taka nazwa. W tym miejscu znajdował się jeden z nowożytnych bastionów Gdańska, bodajże bastion Lis.

06 marca 2017

Ale nie uprzedzajmy faktów. To będzie dopiero za sześć dni.

Wracając do dnia dzisiejszego. Zamiast wracać do domu, jadę zajrzeć na trochę już mi znane wykopki na Dolnym Mieście. Jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Od strony ulicy Toruńskiej zderzam się z zakazem wstępu. Nie ma kogo zapytać o zgodę, więc nie ryzykuję. Jadę wzdłuż płotu, aż trafiam na dziurę. Jest to dziura z pięknym widokiem na najnowszy wykop w tym miejscu. Gdy byłem tu ostatnio, tu jeszcze była nawierzchnia z płyt betonowych.


To jest teren pierwszego gdańskiego dworca kolejowego. Zależy mi na sfotografowaniu zachowanych w całości ceglanych łuków na tle jedynych pozostałych po dworcu budynków. Muszę tylko znaleźć odpowiednią pozycje do „strzału”. Po chwili znajduję okno w ścianie częściowo wyburzonego budynku. To jest to miejsce.


Miasto pod miastem.

Jadąc dalej w kierunku (bastionów) oglądam odkryte spod ziemi, lecz częściowo przysłonięte wodą fundamenty.

Po środku sporego jeziora utworzonego w wykopie dostrzegam okrągły, ceglany obiekt, mogący być dolną częścią wieży ciśnień.


Następnie wjeżdżam na bastion Żubr by stamtąd ogarnąć wzrokiem przyszły plac budowy.

Postanawiam spenetrować południową część wykopków, tym bardziej, że od strony ulicy Grodza Kamienna nie ma płotu, ani zakazu wstępu. Wiadomo, co nie jest zabronione... to radość w sercu czyni. Zjeżdżam z bastionu i wchodzę, prowadząc rower, między hałdy urobku. Już po chwili dostrzegam coś ciekawego. To resztki drewnianej studni.

W głębi wykopu widać, przechodzącą przezeń na wskroś rurę. Ostrożnie, by nie zaliczyć nieplanowanej kąpieli, idę obejrzeć ją z bliska. Niestety, brnę po kostki w błocie. Ot, urok eksploracji wykopków.

Po drodze odnajduję przecięte wykopem fundamenty jakiegoś budynku.

Tak się budowało na podmokłym terenie Gdańska. Najpierw drewniane pale, na palach belki podwalinowe, a wtedy dopiero ceglane ściany. Prawdopodobnie większość starych budynków w mieście ma taki fundament. Ale wracając do rury...


To niezwykle ciekawy element systemu wodociągowego dawnego Gdańska. Stara drewniana! rura wodociągowa z widocznym ołowianym łącznikiem. Ciągle jeszcze można trafić na takie perełki pod moim miastem. Podobna rura wyeksponowana jest na dziedzińcu siedziby Saur Neptun Gdańsk, przy jednej z dawnych stajni należących do Artillerie-Kaserne I.

Wracam nienajkrótszą drogą, bo zahaczam o opuszczone budynki Dolnego Miasta, które już jakiś czas temu wpadły mi w oko.


Już kierując się do domu, odkrywam przypadkiem coś ciekawego. Przy ulicy Śluza trafiam na wykop dość szczelnie ogrodzony stalowym płotem. Na terenie nikogo nie ma, więc trzeba sobie radzić samemu. Przez szparę dostrzegam, że głęboko w wykopie są jakieś drewniane konstrukcje. Przeciskam rękę z aparatem przez rozszerzającą się u dołu szczelinę i robię na ślepo kilka zdjęć. Na zdjęciu widać drewniany pomost odkryty jakieś dwa metry poniżej poziomu gruntu.

To, co widzimy może być kanałem odchodzącym niegdyś od Motławy, niewidocznej na zdjęciu, ale znajdującej się przed futurystycznymi budynkami w tle. To też niezła ciekawostka, którą trzeba będzie skonfrontować z którąś ze starych map, co czynię jeszcze tego samego dnia. Tylko na jednej, spośród dostępnych mi map, odnajduję, nie tylko kanał odchodzący od Motławy wzdłuż ulicy Śluza [Schleusengasse, choć tu akurat chyba Schleissen Gasse], ale cały system kanałów, niejako dublujący tutejszy układ ulic. Normalnie Wenecja!

„Plan der Stadt Danzig” wydanie z 1809 roku. Ze zbiorów Ireneusza Krzywickiego
Źródło: Archiwum Map Pomorza Gdańskiego

Zadowolony z owoców dzisiejszej przejażdżki wracam już prosto do domu... wyprać spodnie i buty. Takie były emocje!

Do wkrótce...

 Przypominam 

...że możesz otrzymywać powiadomienia o pojawieniu się nowej relacji. Wystarczy zapisać się na bezpłatny newsletter.

  NEWSLETTER  

WRÓĆ DO POCZĄTKU

LUB

ZAKOŃCZ WYCIECZKĘ

LUB

POCZYTAJ KOMENTARZE

LUB

ZOSTAW KOMENTARZ

↓    ↓    ↓

ďťż
 

1. Krzysztof Wasilewski
poniedziałek, 10 kwietnia 2017


Paweł Buczkowski
www
poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Dziękuję za dobre słowo. Bardzo mi miło.
Na „Dawnym Gdańsku” chyba się nie przyjęło :-(. Link prowadzi do postu, którego nie ma. A tam, nie umniejszając „fejsbukowi”, dyskusja na ten temat by mnie chyba bardziej interesowała.

Pozdrawiam
Paweł





2. Elmis
poniedziałek, 03 lipca 2017

Świetne zdjęcia. Ciekawy tekst.
Robiłam niedawno zdjęcia w tych samych rejonach, w większości już zasypanych lub zalanych. Umieszczam je na stronie www.fotopolska.eu. Z uwagi na wyjątkową, już historyczną, wartość Twoich zdjęć, pytam czy mogę je umieścić na stronie lub zaprosić Cię do zalogowania się na niej i wzbogacenia zbioru zdjęć z całej Polski, współczesnych i archiwalnych.

Pozdrawiam.

Paweł Buczkowski
www
poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Dziękuję. Po prostu ciekawy temat.

Często zaglądam na fotopolska.eu i korzystam z archiwalnych zasobów tej strony, co zresztą widać również w tym artykule. Na razie nie skorzystam z zaproszenia do założenia konta, ale masz moją zgodę na zamieszczenie tam zdjęć z powyższego artykułu. Kto, jak kto, ale Pentaksjanie muszą się dogadywać :-).

Pozdrawiam
Paweł





3. Ty
www

To jest miejsce na Twój komentarz.

KATEGORIA: REGION

BORY TUCHOLSKIE  /  DOLINA DOLNEJ WISŁY  /  GDAŃSK  /  KASZUBY  /  KOCIEWIE  /  KOSMOS  /  MAZURY  /  POWIŚLE  /  SUWALSZCZYZNA  /  WARMIA  /  WYSOCZYZNA ELBLĄSKA  /  ZIEMIA CHEŁMIŃSKA  /  ŻUŁAWY

2009 -

PRZESTRZEŃ I CZAS NA KOLE PRZEMIERZA PAWEŁ BUCZKOWSKI