naKole

MÓJ JEST TEN KAWAŁEK DROGI

  1. WYCIECZKI
  2. LATA
  3. LISTA TRAS
  4. CYKLE Z BICYKLEM
  5. KONTAKT
  6. DOBRE STRONY ROWERU

23 KWIETNIA 2016

GDAŃSK

ŚWIATEŁKO W TUNELU

Dziś rowerzyści mają wyjątkową okazję [masowego] przejechania się nieotwartym jeszcze tunelem pod Martwą Wisłą. Będzie to jedyna szansa na przejechanie tunelu rowerem, bo od jutra tunel będzie dostępny tylko dla samochodów. [są pogłoski, jakoby raz w roku miał on być udostępniany rowerom]. Na przejazd tunelem skrzykuję większą ekipę, która jednak, im bliżej tunelu, tym bardziej tonie w morzu jednośladów.

 INFORMACJE 
  • Uczestnicy: Paweł, Ryszard, Łukasz, Piotr, Marcin, Jan, Piotr;
  • Dystans: 34 km;
  • Trasa: Ujeścisko - Siedlce - Aniołki - Letnica - Przeróbka - Letnica - Aniołki - Śródmieście - Siedlce - Ujeścisko;
  • Mapa:

Wychodzimy z domu około 08:00 i jedziemy po znajomych na drugą stronę Ujeściska. Razem zjeżdżamy do centrum i tam spotykamy jeszcze jednego kolegę. W sześcioosobowym składzie jedziemy w kierunku Letniewa, tam bowiem zaczyna się tunel [lub kończy]. Z każdym kilometrem tłok na ścieżce rowerowej coraz większy. Czuć, że dziś wszystkie ścieżki prowadzą do Letniewa.

Wokół ronda przy wjeździe do tunelu zgromadził się już spory tłum amatorów dwóch kółek. Na oko ocenialiśmy, że jest nas kilkuset. Jak się później dowiedziałem było 10 tysięcy rowerzystów. Znajdujemy dla siebie odrobinę miejsca i czekamy na otwarcie. Dołącza siódmy członek ekipy.

Po otwarciu tunelu zagęszczenie na jezdni doń prowadzącej rośnie. Odczekujemy jeszcze kilka minut i w rzednącym już nieco tłumie prowadzimy rowery w kierunku otchłani.

Znak zakazu od jutra już będzie obowiązywał

Po wejściu do tunelu wszyscy dosiadają rowerów i dalej to, co przez chwilę zapowiadało się przejściem jawi się przejazdem.

Przy przeciwległym końcu robi się tłoczno. Tylko mieć nadzieję, że nikt nie krzyknie: BOMBA!

My, wraz z kowbojem i kilkoma innymi osobami, nie gonimy jednak peletonu i dzięki temu mamy więcej swobody.

Obowiązkowo pozujemy w najgłębszym miejscu. Nad nami dużo betonu, ziemi i wody.

Niestety Marcin z Piotrem wyrwali do przodu, więc zdjęcie robię sobie tylko z Janem i duchami. Na szczęście umówiliśmy się w konkretnym miejscu w razie, gdyby ktoś się zgubił.

Pozowanie z duchami i córką Lorda Marshala.

Po stronie Westerplatte wyjeżdżamy na światło dzienne. GPS łapie zasięg i program rysuje prostą linię przez Wisłę. Mógłbym przysiąc, że po tej stronie też czuć pobudzający ślinianki zapach grochówki. Zawracamy i drugą nitką tunelu jedziemy do Letniewa. Tam odnajduję Marcina i Piotra w umówionym miejscu i idziemy na grochówkę.

Pani obsługuje Ryśka poza kolejką, co Rysiek oczywiœcie interpretuje, jako „pani mi dała od tyłu”. Ach ten jego urok osobisty.

Poniższe zdjęcie zrobiłem tuż po zaproponowaniu chłopakom powtórnego przejazdu, tym razem pustym tunelem.

No wiesz... jak Ci to powiedzieć... no dobra... za tę grochówkę pojedziemy.

Wbijamy do tunelu za małą grupką, dla której otwarto zamknięte już szlabany. Tym razem swobodnie, bez duchów pozujemy, jako zdobywcy najniżej położonej jezdni w Gdańsku.

Wygłupiamy się na szosie...

Takie rzeczy tylko w Gdańsku.

...bijemy rekordy prędkości...

..i wszyscy jesteśmy zgodni, że warto było przejechać się pustym tunelem.

A po powrocie do Letniewa co? Grochóweczka oczywiście!

.

Każdy uczestnik mógł pobrać i wysłać do znajomych kartę pamiątkową z imprezy, którą prezentuje pełen wdzięku Ryszard.

Na przejazd przybyli nie tylko dorośli. Nie tylko pojedynczy rowerzyści. Wypatrzyłem również taki oto pojazd o promieniu skrętu przegubowego Ikarusa. Dodam, że tata świetnie sobie radził ze swoim słodkim ciężarem z tyłu.

Opuszczamy imprezę i jedziemy obejrzeć stadion. Dacie wiarę, że jakiś gdańszczanin nie był nigdy przy gdańskim stadionie. To ja! Ale nadrabiam zaległość. Zdejmujemy się pamiątkowo na tle stadionu.

Od lewej: Piotr, Łukasz, Piotr, Ryszard, Jan, Paweł, Marcin.

Okrążamy stadion. Bawimy się piłką...

...i perspektywą.

Po drodze do centrum zatrzymujemy się na chwilę przy czołgu.

Janek Kos?

Po chwili do Janka dołącza Piotr i Marcin i pozują na pomnik bohaterów radziackich.

Jadąc w kierunku centrum mamy przed sobą ciemne chmury. Postanawiamy schować się przed nadciągającym deszczem, ku uciesze dziatwy, w KFC. Tam spędzamy kolejne może pół godziny popychając grochówkę bułą z kurczakiem, po czym w kropiącym jeszcze deszczu jedziemy do domu.

Do wkrótce...

 Przypominam 

...że możesz otrzymywać powiadomienia o pojawieniu się nowej relacji. Wystarczy zapisać się na bezpłatny newsletter.

  NEWSLETTER  

WRÓĆ DO POCZĄTKU

LUB

ZAKOŃCZ WYCIECZKĘ

LUB

POCZYTAJ KOMENTARZE

LUB

ZOSTAW KOMENTARZ

↓    ↓    ↓

ďťż
 

1. Ty
www

To jest miejsce na Twój komentarz.

KATEGORIA: REGION

BORY TUCHOLSKIE  /  DOLINA DOLNEJ WISŁY  /  GDAŃSK  /  KASZUBY  /  KOCIEWIE  /  KOSMOS  /  MAZURY  /  POWIŚLE  /  SUWALSZCZYZNA  /  WARMIA  /  WYSOCZYZNA ELBLĄSKA  /  ZIEMIA CHEŁMIŃSKA  /  ŻUŁAWY

2009 -

PRZESTRZEŃ I CZAS NA KOLE PRZEMIERZA PAWEŁ BUCZKOWSKI