naKole

MÓJ JEST TEN KAWAŁEK DROGI

  1. WYCIECZKI
  2. LATA
  3. LISTA TRAS
  4. CYKLE Z BICYKLEM
  5. KONTAKT
  6. DOBRE STRONY ROWERU

28 WRZEŚNIA 2015

KOSMOS

ŁOWCY CIENIA

UWAGA. Podczas tej wycieczki nie został użyty żaden rower!

Pod pretekstem tej niby-relacji z niby-wycieczki chciałbym przedstawić Ci zdjęcia z tegorocznego zaćmienia Księżyca. Wymyśliłem sobie sesję księżycową na polu w Trąbkach Wielkich. Dlaczego? Ano dlatego, że właśnie tam, na niewielkim wzgórzu rośnie malownicza kępa drzew. Zawsze na nią zerkam, jadąc na działkę i wymyśliłem sobie zdjęcie przedstawiające sekwencję zachodu częściowo zaćmionego Księżyca z tą kępą drzew w pierwszym planie. Co z tego wyszło, zaraz zobaczysz.

 INFORMACJE 
  • Uczestnicy: Paweł, Ryszard;
  • Dystans: 1,5 km;
  • Trasa: Trąbki Wielkie;
  • Mapa: brak

Aby dostać się do upatrzonego miejsca z widokiem na drzewa w odpowiednim kierunku, parkujemy samochód na drodze gruntowej i maszerujemy obładowani sprzętem przez świeżo zaorane pole. Ja przezornie założyłem kalosze. Ryszard mimo mojej sugestii przyjechał w adidasach.

Na miejsce akcji docieramy o 02:00 czasu wschodnioeuropejskiego, czyli ponad godzinę przed pierwszym kontaktem cienia ze Srebrnym Globem. Wybieramy miejsce, rozstawiamy sprzęt i zasiadamy na przywiezionych fotelach.

Gotowi do obserwacji.

W tym momencie wykonuję pierwsze zdjęcie pełnego Księżyca, jeszcze przed wejściem w półcień Ziemi.

Godzinę przed pierwszym kontaktem.

Chwilę później od zachodu napływają chmury. Niby nic, pierzaste obłoczki, ale mogą skutecznie utrudnić obserwacje. Nie wspomnę o tym, że mogą zniweczyć plan zarejestrowania sekwencji faz zaćmienia.

Po całą wieczność trwającym oczekiwaniu nad nasze głowy nadciąga rozległa dziura w niebie i dane nam zobaczyć gwiazdy.

Zwróć uwagę na doskonale widoczną na obu powyższych zdjęciach [prawa górna część zdjęć] gromadę gwiazd o nazwie Plejady.

Pierwsze kilka minut siedzimy gapiąc się na bezkresne niebo. Przy odpowiednio dłuższym naświetleniu, wygląda to tak, jakbyśmy siedzieli tam w dzień :-).

Dopiero po chwili zaprzęgam aparat do teleskopu i udaje mi się zarejestrować serię zdjęć wejścia w cień. Pierwsze jeszcze w półcieniu przed I kontaktem cienia. Pięć ostatnich po I kontakcie mniej więcej co 5 minut. Momenty podaję w czasie uniwersalnym [dla uzyskania czasu wschodnioeuropejskiego dodaj 2h].

            

UT 00:54:17                                                        UT 01:10:08                                                        UT 01:15:06

            

UT 01:20:08                                                        UT 01:25:11                                                        UT 01:30:04

Dla zainteresowanych podaję efemerydę zjawiska.
UT 01:11:47 – P1 (wejście w półcień Ziemi – początek zaćmienia półcieniowego)
UT 01:07:11 – U1 (I kontakt - wejście w cień Ziemi – początek zaćmienia częściowego)
UT 02:11:10 – U2 (II kontakt - początek zaćmienia całkowitego)
UT 02:47:07 – MAX (faza maksymalna zaćmienia)
UT 03:23:05 – U3 (III kontakt - koniec zaćmienia całkowitego)
UT 04:27:03 – U4 (IV kontakt - wyjście z cienia Ziemi – koniec zaćmienia częściowego)
UT 05:22:27 – P4 (wyjście z półcienia Ziemi – koniec zaćmienia półcieniowego) / po zachodzie Księżyca i po wschodzie Słońca

W tej chwili znów chmury wchodzą nam w kadr przerywając zabawę. Siedzimy, rozgrzewamy się herbatą i czekamy. Następne widzenie mamy już w fazie pełnego zaćmienia. Dół zdjęcia musiałem mocno wyciągnąć, by uwidocznić moją ulubioną kępę drzew.

Krwawy Księżyc. UT 02:48:06

Przyjrzyjmy się bliżej.

Krwawy Księżyc. UT 02:49:31

I przymiarka do tego, po co tu przyjechałem. Sekwencja czterech zdjęć naświetlonych na jednej klatce w odstępach 5-minutowych.

UT 03:00 - UT 03:15

Kolejna fala chmur, a po niej kolejna próba rejestracji księżyca wychodzącego tym razem z cienia oraz lepiej już widocznych drzew.

I znów chmury.

Za to na wschodzie zaczyna się niesamowity spektakl. Niebo płonie.

W ostatniej chwili przed zachodem chmury rozrzedzają się...

...dając szansę na...

...zrealizowanie choć namiastki pierwotnego projektu. W zasadzie jest to końcówka tego co chciałem uchwycić.

Wyjście z cienia. UT 04:25 / UT 04:30 / UT 04:35

Ksieżyc zachodzi za chmury. Zbieramy cały sprzęt i ruszamy w kierunku samochodu zaparkowanego na wzgórzu.

Zabieramy jeszcze mały aparat, który pracował kilka godzin, mając zarejestrować cały przebieg zjawiska i światła naszego „obozowiska”. Niestety chmury zniweczyły jego pracę.

Wszedłszy na wyżej położone pole, dostrzegamy jeszcze tarczę naszego satelity.

O 06:45 [UT 04:45] Księżyc definitywnie zachodzi...

...ustępując Słońcu.

Na tym kończymy tę połowicznie udaną, ale niezwykle przyjemną przygodę z zaćmieniem. Na więcej moich przygód z nie tylko nocnym niebem zapraszam TUTAJ.

Do wkrótce.

 Przypominam 

...że możesz otrzymywać powiadomienia o pojawieniu się nowej relacji. Wystarczy zapisać się na bezpłatny newsletter.

  NEWSLETTER  

WRÓĆ DO POCZĄTKU

LUB

ZAKOŃCZ WYCIECZKĘ

LUB

POCZYTAJ KOMENTARZE

LUB

ZOSTAW KOMENTARZ

↓    ↓    ↓

ďťż
 

1. Ty
www

To jest miejsce na Twój komentarz.

KATEGORIA: REGION

BORY TUCHOLSKIE  /  DOLINA DOLNEJ WISŁY  /  GDAŃSK  /  KASZUBY  /  KOCIEWIE  /  KOSMOS  /  MAZURY  /  POWIŚLE  /  SUWALSZCZYZNA  /  WARMIA  /  WYSOCZYZNA ELBLĄSKA  /  ZIEMIA CHEŁMIŃSKA  /  ŻUŁAWY

2009 -

PRZESTRZEŃ I CZAS NA KOLE PRZEMIERZA PAWEŁ BUCZKOWSKI