naKole

MÓJ JEST TEN KAWAŁEK DROGI

  1. WYCIECZKI
  2. LATA
  3. LISTA TRAS
  4. CYKLE Z BICYKLEM
  5. KONTAKT
  6. DOBRE STRONY ROWERU

23 LISTOPADA 2017

POWIŚLE

OSTATNI MOST

cz.II


[TUTAJ CZ.I]

Z tego tajemniczego miejsca postanawiam podjąć próbę przebicia się przez lasy na północ do osady Dolina. Nie jest to łatwe zadanie, gdyż trzeba po pierwsze odnaleźć Wysoki Most [Hohe Brücke], po drugie mieć nadzieję, że jest on cały. Ostatnia znana mi pewna informacja o jego przejezdności [ewentualnie przechodności] pochodzi z wiosny 2011 roku, kiedy pokonał go Tomek Pluciński. Od tamtej pory wszystko mogło się zmienić. Mało tego. Warunkiem przebicia się do Doliny jest istnienie jeszcze dwóch innych mostów na Kanale Liwy [Mühlen Kanal]: pierwszego [Swarzendamm Brücke] i drugiego bezimiennego. A o nich nie mam żadnej wiedzy.

Sporo znaków zapytania, jak na jeden krótki przejazd. Ale cóż, jest niepewność, jest przygoda. Już po chwili przekonuję się, że pierwszy most jest przejezdny.

Widok z mostu Schwarzendambrücke jest piękny.

Liwa w tej okolicy jest uroku pełna, bez względu na to, czy jest naturalną rzeką, czy kanałem wykopanym ręką ludzką. Spływ nią, choć do łatwych na pewno nie należy, zapewne byłby ciekawym doświadczeniem.

Przy moście trafiam ponownie na zielony szlak pieszy i nim jadę na zachód. Kałuże na tej leśnej drodze sprawiają, że cały niemal czas jadę slalomem.

Na którejś z kolei krzyżówce leśnej, po chwili zastanowienia, skręcam pod kątem prostym na północ i dziwiąc się małej ilości wody płynącej Liwą, przecinam ją istniejącym, na szczęście, mostem...

...i wjeżdżam na groblę zbudowaną na podmokłym terenie,...

...by nią po chwili dotrzeć w okolice Wysokiego Mostu [Hohe Brücke],...

...który, jak się okazuje, zatrzymuje mnie w drodze na północ.

Nie dość, że deski są śliskie, zbutwiałe i chybotliwe, to jeszcze środkowego przęsła w zasadzie nie ma, gdyż pokonało je drzewo.

Latem pewnie bym się przeprawiał, bo głęboko nie jest. Jednak kąpiel w zimnej wodzie nie jest tym, czego pragnąłbym w tej chwili.

Cofam się do wspomnianej krzyżówki w lesie i dalej ruszam na zachód w kierunku Kamieńca. Odnajduję magiczne miejsce. W moim wyobrażeniu, miejsce przypominające pierwotne, święte gaje Prusów.

A już na pewno jest tu drzewo, które w czasach pruskich bóstw uchodziłoby za święte.


Potem na łąkach gubię szlak, ale w oddali widać już kościół we wsi Olbrachtowo.

Jeśli użyć zooma, cel wydaje się być na wyciągnięcie ręki.

Jednak już po chwili okazuje się, że niezupełnie.

Podczas, gdy coraz bardziej się ściemnia, szukam drogi w labiryncie rowów i kanałów. Po dłuższej chwili udaje mi się dojechać z pominięciem Olbrachtowa do Kamieńca, gdzie dopada mnie zmierzch.

Wieś Kamieniec nazywała się dawniej Habersdorf, ale bodajże w latach 20 XVIII wieku, edyktem króla Prus Fryderyka Wilhelma I, zmieniona została na Finckenstein. W tym samym okresie wybudowany został najpierw kościół, a po nim pałac marszałka polnego Prus - Albrechta Conrada Finck von Finckensteina. Pod koniec XVIII wieku posiadłość przeszła drogą ślubnych koligacji na własność Aleksandra zu Dohna właściciela majątku Słobity. W rękach rodziny Dohna majątek doczekał II Wojny Światowej. Po wojnie, jak większość pałaców i dworów, przeżył „wyzwolenie” przez czerwonoarmistów i „zarządzanie” przez PGR.

I oto, co z niego zostało.

Na szczycie frontowej ściany nadal znajduje się „wielopiętrowe” gniazdo bocianów. Poniżej bogato zdobiony tympanon z herbem Finckensteinów, którzy podobno wywodzili swoje pochodzenie od Prusów. Założycielem linii pruskiej był Konrad, który przyjął służbę u Krzyżaków, co zapewne wiązało się z późniejszym nadaniem ziemi. Paradoks. Nadanie Prusowi pruskiej ziemi.

Zakładam kamizelkę odblaskową, ponieważ teraz czeka mnie szybki, acz przydługi przejazd po ciemku drogą krajową 520 do Prabut. Same Prabuty zostają na inny raz. Ach, krótkie te zimowe dni! Ale nic to. Jeszcze tu wrócę!




Do wkrótce...




Wykorzystane mapy:

*Rosenberg z zasobów portalu mapy.eksploracja.pl.

 Przypominam 

...że możesz otrzymywać powiadomienia o pojawieniu się nowej relacji. Wystarczy zapisać się na bezpłatny newsletter.

  NEWSLETTER  

WRÓĆ DO POCZĄTKU

LUB

ZAKOŃCZ WYCIECZKĘ

LUB

POCZYTAJ KOMENTARZE

LUB

ZOSTAW KOMENTARZ

↓    ↓    ↓

ďťż
 

1. Ty
www

To jest miejsce na Twój komentarz.

KATEGORIA: REGION

BORY TUCHOLSKIE  /  DOLINA DOLNEJ WISŁY  /  GDAŃSK  /  KASZUBY  /  KOCIEWIE  /  KOSMOS  /  MAZURY  /  POWIŚLE  /  SUWALSZCZYZNA  /  WARMIA  /  WYSOCZYZNA ELBLĄSKA  /  ZIEMIA CHEŁMIŃSKA  /  ŻUŁAWY

2009 -

PRZESTRZEŃ I CZAS NA KOLE PRZEMIERZA PAWEŁ BUCZKOWSKI